Trochę zimowych wspomnień ....
Zima zaczęła się zbliżać wielkimi krokami.. przydały by się ciepłe rękawice ..
Dawno dawno temu babcia nauczyła robótek na drutach, najprostszy ścieg i robienie szalików dla lalek ...
Przyszła pora sprawdzić ile pozostało w pamięci z dzieciństwa i tak powstały
1. Pierwsze rękawice żeby mieć ciepło w ręce ;) najprostszy ścieg, ściągacz ok 6cm oczka na przemian prawe i lewe, pozostała część gładko oczka prawe . Robótka na 4 drutach .. Początek był ciężki, druty uciekały , palce nie chciały się układać jak powinny,.. a babcia gdy robiła wydawało się że druty same pracują.. rzeczywistość okazała się bardziej brutalna ... Ściągacz powstawał bardzo opornie .. ale efekt końcowy i pochwała z ust babci .. Bezcenne ! ;)
Po takiej zachęcie przyszła kolej na kolejną parę.. Skoro ścieg podstawowy został opanowany , trzebaby jakiegoś urozmaicenia.. Może ozdoba w formie warkocza ?
Pomysł jest, udało się znaleźć wskazówki jak wykonać warkocz, pewne modyfikacje , rozpisanie oczek i do dzieła ..!
2. Tak powstała kolejna para na zamówienie i jeszcze kolejna w prezencie ;)
3. Skoro rękawice zostały opanowane przyszła pora na coś większego ;D jako że wpadła mi w ręce Burda
'Druty i oczka' a w niej piękny szal z kapturem ;)
nieco go zmodyfikowałam , wolałam komin z kapturem.
I tak powstał prezent siostrze, już nie marznie mój zmarźlak ;)
I taki był koniec przygody z drutami na zimę 2014.. mało mrozów krótka zima , także teraz pora przygotowywać się na piękną wiosnę



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz